środa, 11 maja 2016

Nazywam się...

Długo się zbierałam, zanim napisałam tą notkę, ponieważ moje życie to jedna wielka sinusoida, za którą nie sposób nadążyć, no, ale do rzeczy.
Nazywam się Karolina, 7 lipca skończę 18 wiosnę bytu na tej ziemi. Pewnie zadajesz sobie teraz pytanie - "skąd się wzięła, co ją tu przywiało?" 
Trudno powiedzieć, dlaczego zaczęłam pisać ten blog, ponieważ jeszcze tydzień temu nie miałam wcale pomysłu na tematykę, jednak dziś rano obudziłam się z przekonaniem, że napiszę notkę powitalną. 

Jestem z Wenus, a mimo to nie będę prowadzić bloga fashion. Dlaczego?
Szczerze mówiąc nie znam się za bardzo na modzie.
Wiesz, jak trudno jest zaimponować w tych czasach czytelnikowi? 
Musisz mieć dobry sprzęt do fotografowania, być dzianym i przede wszystkim codziennie coś robić.

W odróżnieniu od reszty mojego pokolenia "z" będę się rozpisywać na tematy często poruszane w mediach i wyrażała swoje zdanie na dany temat i jak zawarte w blogu przede wszystkim będę kminić. No dobra... czasem będę mówiła, co ciekawego u mnie, żebyś nie myślał, że nie mam życia :)
 Powracając, będę odwiedzała mało znane miejsca w moim mieście, przybliżę Wam pewne historie związane również z moim miastem, miejscowe legendy, etc.

Jeśli chodzi o moje hobby. 
To bardzo szeroko pojęty temat, dlatego postaram się go jak najbardziej streścić. 
Od dziecka pasjonuję się aktorstwem, technologią i grami komputerowymi. Niedawno zaczęłam się też interesować fotografią, tyle, że jedyny aparat jaki mam w posiadaniu, to ten w telefonie.
W przyszłości bardzo bym chciała zostać dziennikarzem lub kulturoznawcą, zatem ten blog będzie takim moim "treningiem" w wypowiadaniu się na różne tematy, coby w trakcie wypowiedzi się nie zaciąć :)

Uszczęśliwia mnie pomaganie różynm ludziom, nie tylko biednym i potrzebującym, ale także zagubionym 
i prowadzącym przykry tryb życia, ponieważ czuję wtedy niebywały pokój i dziwnie napływającą satysfakcję. 
Jeśli chodzi o dalszy temat pomagania, to uwielbiam również pomagać zwierzętom, wspomagam akcje charytatywne na ich rzecz.
To chyba by było na tyle ;)
Na dole moje zdjęcie.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz